Wywiad z psychologiem

Rozmowa z certyfikowanym Psychoterapeutą Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, Psychologiem, Coachem – Robertem GUTKOWSKIM.

Czy nauka może być w ogóle atrakcyjna?

Dla większości dzieci nauka w szkole masowej nie jest zbyt atrakcyjna. Wpływają na to różne czynniki. Pamiętam, jak rozmawiałem kiedyś z bardzo dobrą uczennicą. Miała piątki i szóstki. Zapytałem ją jakie przedmioty lubi. Odpowiedziała, że te, których uczą fajni nauczyciele. Było to dla mnie zaskakujące. Sądziłem, że jeśli uczeń jest dobry, to powinien lubić naukę. Okazało się, że dziewczyna uczyła się, ponieważ była sumienna. Gdyby w czasie lekcji było jeszcze to „coś”, co by czyniło lekcje atrakcyjnymi, to miałaby zapewne duże osiągnięcia. Na samej sumienności i obowiązku szkolnym daleko się nie dojedzie. Punktem wyjścia do nauki nie powinien być obowiązek szkolny, ale ciekawość poznawcza dziecka.

Każde dziecko jest ciekawe świata. Gdy 2 czy 3 latek jest w kościele to długo nie wytrzymuje przy rodzicach, ale dość szybko zaczyna swoją wędrówkę między ławkami, którą chętnie zakończyłby gdzieś w okolicach ołtarza. takiego dziecka nie trzeba motywować do poznawania świata. Ma je wpisane w swoją naturę. Aby nauka w szkole była dla dziecka atrakcyjna, to przede wszystkim nie powinna gasić zaciekawienia dziecka. Jeśli tego błędu nie będzie, to już połowa sukcesu.

Jaki wpływ na edukację ma liczebność grupy?

Im mniejsza grupa tym większa szansa na aktywizację uczniów. W dużej grupie przekaz jest zazwyczaj jednostronny. Najbardziej aktywną osobą jest wtedy nauczyciel. Dziecko ma się poddać procesowi nauczania. Naszym zadaniem jest jednak nie tyle nauczanie dziecka, co raczej stworzenie takich warunków, by ono zaciekawiło się nauką.

Tradycyjna szkoła przyzwyczaiła nas do uczenia na pamięć, testów. Czy to dobry model?

Powstanie systemu, w którym uczniowie uczą się rozwiązywać testy zamiast poznawać świat to porażka. Taka nauka ma charakter wyjątkowo pasywny. Dla pełnego rozwoju intelektualnego dziecko potrzebuje doświadczenia, eksperymentowania, popełniania błędów.

Wielkie odkrycia były często poprzedzone fazą intensywnego poszukiwania rozwiązywania przez naukowca, któremu towarzyszyło przy tym podwyższone napięcie emocjonalne. Nie napięcie neurotyczne, ale napięcie twórcze. Gdy powstawały wielkie dzieła, twórca był niejednokrotnie w nieco innym stanie świadomości. W stanie, który współcześnie bywa nazywany jako flow (podekscytowanie, twórcze napięcie, podwyższony nastrój).

Jeśli dziecko na lekcji będzie choć w części doświadczać takich stanów, to nie będzie musiało spełniać obowiązku szkolnego, ponieważ nauka będzie dla niego przyjemnością.

Co powinniśmy rozwijać u młodych ludzi?

Brian Tracy – jeden z najbardziej znanych autorów książek z tematyki rozwoju osobistego, po przeanalizowaniu historii życia wielkich ludzi stwierdza, że najważniejszą cechą umożliwiającą osiąganie w życiu sukcesów jest zaufanie do siebie. Dzięki tej cesze człowiek może pozwolić sobie na myślenie kreatywne, indywidualne, odchodzić od myślenia stereotypowego, schematycznego i pospolitego.

Jako psychoterapeuta miałem przyjemność przejścia przez specyficzny proces kształcenia, uczący myślenia kreatywnego. Pierwszą teorią, która powstaje w umyśle psychoterapeuty rozmawiającego z pacjentem jest teoria opisująca tę indywidualną osobę siedzącą w gabinecie. W ten sposób często powstają nowe teorie, których jeszcze nie ma w książkach. Dopiero później w pamięci przywołuje się różne koncepcje, które już istnieją. Ten sposób kształcenia nie powinien jednak ograniczać się do wybranych zawodów, ale powinien na dobre zagościć w edukacji.

Jak wielkim potencjałem dysponuje młody umysł?

Odpowiedź jakim potencjałem dysponuje umysł otrzymamy, gdy porównamy świat pierwszych cywilizacji ze światem współczesnym. Rozwijali go ludzie nieprzeciętni, zafascynowani tym, co ich otaczało, doświadczający przyjemności z używania rozumu na co dzień.

Czy uczestnictwo dzieci w takich zajęciach, jak te w RAI są im w ogóle potrzebne?

Szkoła masowa kształtuje raczej myślenie w kategoriach: „wspólne cechy ssaków” (chociaż każdy ssak jest inny). Podaje gotowe wzory (zamiast dochodzenia do nich), błędy podkreśla na czerwono (chociaż Edison musiał pomylić się 2000 razy żebyśmy mieli żarówkę). Takie zajęcia jak RAI mogą stać się iskrą wyzwalającą potencjał intelektualny tkwiący w dziecku.

– Robert GUTKOWSKI